25 stycznia: VII Niedziela Słowa Bożego

Z ustanowienia papieża Franciszka, III niedziela zwykła obchodzona jest w całym Kościele jako Niedziela Słowa Bożego. W tym roku przypada ona 25 stycznia i będzie przeżywana pod hasłem: „Słowo Chrystusa niech mieszka w was” (Kol 3,16). Inicjatywa ta ma sprawić, aby w Ludzie Bożym wzrosła religijna i bliska znajomość Pisma Świętego.

FOT. DZIEŁO BIBLIJNE IM. JANA PAWŁA II



Słowo Światłości – od Boga dla ludzi w mrokach śmierci

Ciemności ogarniające ziemię w krótkie dni zimowe rozpraszamy lampami, kolorowymi światełkami choinek czy ulicznych dekoracji. Pomagają one poruszać się w mroku wieczoru. Nie są w stanie jednak rozproszyć ciemności wojny, która niesie śmierć i zatruwa dusze rozpaczą. Nie przezwyciężają także dominującej dziś w naszym narodzie niezgody podsycanej przez kłamstwa i fałszywe oskarżenia. Są też całkowicie bezradne wobec ciemności grzechów, które zalegają nasze sumienia i dusze znieprawione przez praktyczny ateizm i namiętności. Ciemności wojny, niezgody i grzechu – wszystkie trzy są forpocztą ciemności śmierci. Żadne ziemskie światło nie ma w sobie tyle energii, aby je przezwyciężyć. A nie da się na dłuższy czas żyć w ciemnościach. Liturgia Niedzieli Słowa Bożego objawia nam, że do przezwyciężenia tych ciemności potrzebna jest Boża Światłość – Ona istnieje i zwycięża! Ale gdzie mamy jej szukać? Jak ta zwycięska Światłość może dotrzeć do człowieka, aby go nie tylko wyzwolić z ciemności wojny, niezgody i grzechu – czyli w istocie z ciemności śmierci –ale i przemienić?

Syn Boży – „Słowo Światłości” zwyciężające ciemności wojny i śmierci

Boża Światłość sama przychodzi do człowieka. Oto bowiem prorok Izajasz, którego tak często słuchaliśmy w Adwencie i w okresie Bożego Narodzenia, mówi też dzisiaj do nas: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło”. Natchniony Duchem Bożym prorok w połowie VIII wieku przed Chrystusem mówił do ludu, który przestał wierzyć swemu Bogu, a poszedł za zwodniczymi wyroczniami wróżbitów i fałszywych proroków. Dlatego został napadnięty zbrojnie przez swoich odwiecznych wrogów, pobity i uprowadzony do niewoli – znalazł się w obcej krainie śmierci. Upadło jego królestwo. Ale Bóg do przełamania ciemności tej wojny, które nastały wskutek zwodzenia Jego ludu przez fałszywych proroków, posługuje się pełnym mocy słowem prawdziwego proroka – Izajasza. Ten zwiastuje, że sam Bóg nawiedzi pobity lud w osobie swojego Mesjasza – zwycięskiej Światłości. On rozprawi się z wróżbitami i fałszywymi  prorokami głoszącymi obce i zdradliwe ideologie, On podniesie pobitych! I rzeczywiście, gdy zapowiedziany przez Izajasza Mesjasz jest już blisko, Zachariasz, ojciec Jana Chrzciciela, mówi, że oto ten lud nawiedza „z wysoka Wschodzące Słońce, by zajaśnieć tym, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki zwrócić na drogępokoju” (Łk 1,78-79). Chrystus, porównany do wschodzącego z wysoka słońca, jest tą oczekiwaną Światłością, pochodzącą od Boga, który „jest Światłością” (J 4,10). A jako Syn zrodzony ze Światłości nie podlega przemijaniu, ma w sobie Boże Światło życia, a nade wszystko ma moc ożywiania umarłych – także tych zmasakrowanych na polach wojennych bitew. On bowiem jest nadprzyrodzoną „Rosą Światłości”, której działanie opisywał prorok Izajasz: „Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych” (Iz 26,19). A psalmista proroczo modlił się do Pana, który jest Światłością: „Pan moim światłem i zbawieniem moim, kogo miałbym się lękać? Pan obrońcą mego życia, przed kim miałbym czuć trwogę?” (Ps 27,1).  Tak proroctwo o Rosie Światłości jak i modlitwa psalmisty wypełniają się w osobie Słowa Światłości – Jezusa Chrystusa. Wobec niedowierzających Mu faryzeuszów wyzna: „Ja jestem Światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał Światło życia” (J 8,12). Dlatego każdy wierzący w Niego, choćby przechodził lub wręcz znalazł się w ciemnej dolinie wojny lub nieuleczalnej choroby, nie musi się lękać zła. Z nim jest odwieczne

Słowo Światłości zwycięskiej i ożywiającej!

Światłość, którą na tym świecie jest tylko On – Słowo Światłości – jest ostatecznie uniwersalnym darem od Boga! Mogą Go otrzymać ludzie wszystkich narodów, ludów i języków – wszyscy mieszkający w krainie śmierci! Ale jak ta Boża Światłość może do nich dotrzeć? Co jej może zablokować drogę?

Apostołowie głoszą Słowo Światłości, które zwycięża ciemności niezgody we wspólnocie, wywoływane przez „fałszywych apostołów, podstępnych działaczy” Słowo Światłości, którym jest osoba Chrystusa, stanowi centrum całego Pisma świętego i Ewangelii. Dlatego również zwarte w nim Słowo Boże jest Słowem Światłości. Chrystus powierzył je wybranym i powołanym przez siebie apostołom. Gdy wstępował do nieba, polecił im: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28,19-20). I dodał ważną obietnicę: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Jestem z wami, którzy będziecie wiernie przekazywali moje nauczanie zawarte w Ewangelii jako Słowo od Boga. Bo tylko ono - nie zafałszowane ludzkimi błędami – niesie moją Obecność, życiodajną moc boskiej Światłości. Ewangelia jest Słowem Światłości i buduje z wierzących żywą wspólnotę Światłości wolną od podziałów i niezgody. Boska Światłość Ewangelii rozprasza ciemności błędów i herezji, rozbija iluzje anty-boskich pokus i namiętności, obnaża pychę wirtualnych idoli. Dlatego apostoł Paweł tak stanowczo upomina wszystkich, którzy głoszą Ewangelię i ją wyjaśniają ludziom, aby jej nie fałszowali, aby nie tworzyli podziałów i nie inspirowali niezgody. Przestrzega wspólnoty wierzących przed osobami, którzy w imię chorych ambicji, pychy i żądzy judaszowych srebrników świadomie wypaczają Boży sens Ewangelii i Pisma, a wpisują w nie własne urojenia albo idee, czy też filozofie sprzyjające namiętnościom ludzi zepsutych. Nazywa ich „fałszywymi apostołami, podstępnymi działaczami, którzy udają apostołów Chrystusa” (2 Kor 11,13; zob. także w. 14). Święty Paweł używa tak mocnych słów dlatego, że ci „fałszywi apostołowie, podstępni działacze” niszczą w duszach wielu ludzi ten najcenniejszy skarb, jakim jest wiara w Słowo Boże, Słowo Światłości – Słowo natchnione przez Ducha Świętego, które ich wyzwala z ciemności światowych i diabelskich błędów, a włącza we wspólnotę Światłości. Zostało ono dane Kościołowi jako wspólnocie wiary i zbawienia, i wprowadza ją coraz głębiej w świętą przestrzeń Życia wiecznego – w świat Boga, w Chwałę zmartwychwstałego Pana (por. 1 J 1,1-3). Jako Słowo od Boga nie należy do pojedynczych osób i to jeszcze wyizolowanych ze wspólnoty wiary i Tradycji. Jak stawać się „synami Światłości” – wolnymi od ciemności grzechu Ewangelista Mateusz rozpoczynając swoje świadectwo o Jezusie Chrystusie nie tylko nawiązuje do Izajaszowego orędzia o przychodzącej od Boga światłości, ale je aktualizuje. Pisze bowiem: „Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło”. I natychmiast mówi, jak to „światło wielkie” oddziałuje: „Jezus zaczął nauczać”! Do ludu siedzącego w ciemności i do mieszkańców ciemnej krainy śmierci kieruje swoje Słowo. Jest to Słowo pochodzące od Światłości – od Boga, który jest Światłością (por. 1 J 4,10). Jest to także Słowo od Jezusa – Światłości świata. Nauczanie Jezusa ma w sobie Bożą Światłość. Niesie ludziom siedzącym w ciemnościach grzechów Bożą, zwycięską Światłość. Jezus powołał apostołów, aby tę Światłość zanieśli aż na krańce świata. Tak samo powołał każdego z nas – wierzących – abyśmy byli Jego uczniami i nieśli Światłość Ewangelii – Słowo Światłości wszędzie tam, dokąd idziemy, gdzie żyjemy i pracujemy, gdzie cierpimy i umieramy. Mówi bowiem: „Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał Światło życia”. Co więcej, wszyscy, którzy wierzą w Jego nauczanie jako Słowo Światłości, stają się „synami Światłości” (J 12,35-36). I już za życia promieniują wokół siebie duchowym Światłem dobroci, pokory, radości, miłości i prawdy. Przynależą – jako synowie – do świata Boskiej Światłości. „Chodzić w Światłości” i być „synem Światłości”- co to znaczy? „Chodzić w Światłości” i być „synem Światłości” to regularnie słuchać nauczania Chrystusa – Ewangelii i całego Pisma świętego. To uważnie rozważać je i medytować objawioną w nim Mądrość. Tylko taka medytacja doprowadzi nas do kontemplacji – do odkrywania na co dzień Jego obecności, do jasnego widzenia otrzymywanych łask, które są promieniami Jego boskiej Światłości. One już teraz przezwyciężają w nas ciemności grzechu i śmierci wiecznej (por. J 12,46). Symeon, biorąc w objęcia Dziecię Jezus, pełen radości wysławiał Boga słowami: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela” (Łk 2,29-32). Każdy z nas, gdy z wiarą i miłością bierze do ręki Ewangelię, może uwielbiać Boga tymi samymi słowami. Naszymi oczyma wiary możemy w niej widzieć Słowo niosące wyzwolenie – Słowo Światłości. Wsłuchując się z wiarą i miłością w słowa Pisma świętego i Ewangelii już teraz możemy – jak starzec Symeon – rozpoznać i spotkać „Światłość życia”, życia wiecznego. Święty Augustyn modlił się dziękując Bogu za to Światło Słowa, które napełniało jego duszę: „Lecz co ja właściwie miłuję, kiedy miłuję Ciebie. Nie promienność światła tak miłego moim oczom. Nie melodie słodkie pieśni rozmaitych (…). Nie takie rzeczy miłuję, gdy miłuję mojego Boga. A jednak kocham pewnego rodzaju światło, pewnego rodzaju głos, gdy Boga mego kocham jako światło, głos we wnętrzu mojej ludzkiej istoty, gdzie rozbłyska dla mej duszy światło, którego nie ogarnia przestrzeń, gdzie dźwięczy głos, którego czas ze sobą nie unosi. To właśnie kocham, gdy kocham mojego Boga” (Wyznania, 10,6). Składając Najświętszą Ofiarę w kolejną Niedzielę Słowa Bożego dziękujmy Ojcu niebieskiemu za Słowo Światłości. Za to, które jest obecne w osobie Chrystusa – Syna Bożego oraz za to, które jest obecne pod postacią słów Pisma świętego, a zwłaszcza Ewangelii. To Słowo zwycięża ciemności wojny i śmierci, ciemności niezgody we wspólnotach i ciemności w duszach martwych z powodu grzechów. A w ich miejsce wnosi Bożą Światłość – Boże życie. Tylko w Słowie Światłości jest zwycięskie Życie wieczne. Amen.

Opracował: ks. prof. Henryk Witczyk